Suplementy są tylko dodatkiem

Przede wszystkim nie mitologizuj suplementów: stanowią one zaledwie uzupełnienie zdrowej diety oraz innych praktyk zdrowot­nych. Nie zastąpią wartościowego pożywienia, nie wyeliminują po­trzeby uprawiania ćwiczeń fizycznych, technik relaksacyjnych; nie zastąpią pogody ducha, pozytywnego nastawienia wobec świata. Poznałem wiele osób, którym się wydawało, że suplementy uwol­nią ich od brzemienia dyscypliny, której wymaga kompleksowe dbanie o zdrowie. Nie ma uniwersalnego lekarstwa na wszystkie choroby czy zwyrodnienia, ale niektóre z nich mogą ustępować w większym lub mniejszym stopniu dzięki rozsądnym działaniom pacjenta.

Po drugie, każdy program zdrowotny powinien być na tyle prosty, by dawał się realizować. Jeżeli okaże się nazbyt skompli­kowany, istnieje duże ryzyko, że stracisz doń zapał – ze szkodą dla swojego zdrowia. Jeśli nie wystarcza ci samodyscypliny, aby pamiętać o „porcji” tabletek w porze obiadowej, przyjmuj suple­menty dietetyczne rano oraz wieczorem, przed snem. Podział roz­puszczalnych w wodzie suplementów na trzy dziennie dawki jest korzystny, ale tylko wtedy, gdy nie zapominasz ich przyjmować.

Jeżeli nie masz zwyczaju jadać śniadań, to najwyższa pora, aby to zmienić, ponieważ śniadanie jest bardzo ważnym posiłkiem. Spróbuj rozpocząć dzień czymś niewielkim – chociażby owocem, grzanką z razowego chleba czy płatkami zbożowymi. Jeśli zaś po prostu nie jesteś w stanie nic przełknąć do południa, połknij po­ranną porcję suplementów wraz z lunchem, a następną podczas głównego posiłku – sześć do ośmiu godzin później.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.