Osteoporoza

Kości są żywą tkanką, zawierającą wapń, magnez, fosfor oraz inne pierwiastki mineralne. Tkanka kostna podlega nieustannej degradacji, a następnie odbudowie, do której jednak niezbędna jest równowaga między utratą substancji mineralnych i ich odkła­daniem. Za utrzymanie tej równowagi odpowiedzialne są złożone reakcje zachodzące w komórkach kościotwórczych, czyli tzw. osteoblastach, oraz w komórkach kościogubnych – osteoklastach. Generalnie z wiekiem kości stają się bardziej kruche.

Po trzydziestym, trzydziestym piątym roku życia tempo demineralizacji kośćca wynosi, zarówno u kobiet, jak też u mężczyzn, około 1% rocznie. U kobiet po menopauzie wzrasta ono do około 3% na rok. Jak nietrudno obliczyć, pięć do siedmiu lat po meno­pauzie kości kobiet tracą do 20 procent swej gęstości.

Dwadzieścia pięć do trzydziestu milionów Amerykanów ma osteoporozę; wedle przewidywań za około dwadzieścia lat stan ten znacznie się pogorszy. Problem ten dotyczy przede wszystkim kobiet, ale osteoporoza nie omija też mężczyzn – ich kości bowiem również słabną z wiekiem. Mężczyźni zwykle zapadają na osteoporozę nieco później, gdyż mają większą gęstość kości przed początkiem procesu demineralizacji. Społeczeństwa krajów rozwiniętych się starzeją zatem profilaktyka oraz leczenie osteoporozy zaczyna być palącym problemem.

Słabnięcie kośćca prowadzi do złamań, które często są pierw­szym jawnym sygnałem, że kości są w nie najlepszym stanie. Czasami wydaje się, że złamanie jest skutkiem upadku, tymcza­sem to właśnie poważne osłabienie np. kości biodrowej jest fak­tyczną przyczyną upadku. Najbardziej narażone na uszkodzenia są kości bioder, nadgarstków oraz kręgi.

Paradoksalnie najskuteczniejszym sposobem zapobiegania osteoporozie są ćwiczenia siłowe, z użyciem ciężarów. Wygląda na to, że nacisk na kości zwiększa ich gęstość – oczywiście w po­łączeniu z optymalną dietą oraz innymi zdrowymi nawykami.

Dieta ma tu znaczenie kluczowe. Rozwiejmy pewien przesąd, lan­sowany przez przemysł mleczarski – mleko nie jest lekiem na osteoporozę; jak wykazały badania, nawet jej nie zapobiega. Wła­śnie w krajach, gdzie ludność konsumuje najwięcej mleka, złama­nia kości biodrowych zdarzają się najczęściej. Pomijając okres tuż po narodzinach, mleko nie należy do substancji zbyt zdrowych dla człowieka.

Do niekorzystnych – z punktu widzenia stanu kości – nawyków żywieniowych zaliczamy spożycie dużych ilości białka (zwłasz­cza pochodzenia zwierzęcego), fosforu (znajdującego się w mle­ku, mięsie, a przede wszystkim w napojach gazowanych), cukru, kofeiny, wreszcie alkoholu. Przejście na zdrową, głównie jarską dietę w znacznym stopniu zdaje się zapobiegać osteoporozie (a także wielu innym problemom zdrowotnym).

Hormonalna terapia estrogenowa – w przeciwieństwie do suplementacji naturalnym progesteronem – powstrzymuje wpraw­dzie proces rzeszotowienia kości, ale nie prowadzi do odbudowy tkanki kostnej. Badania naukowe dowiodły, że w leczeniu osteo­porozy od estrogenu skuteczniejszy jest nawet ipryflawon.

Osobom cierpiącym na osteoporozę zalecam czasami dodatko­we dawki wapnia (ok. 1000 mg) oraz witaminy D. Kobietom, które zdecydowały się na podjęcie hormonalnej terapii zastępczej, stanowczo odradzam stosowanie takich preparatów jak Premarin czy Provera, a zamiast tego przyjmowanie, w odpowiedniej pro­porcji, naturalnych estrogenów oraz naturalnego progesteronu. Radziłbym skonsultować się z lekarzem dysponującym wiedzą na temat naturalnych hormonów i terapii odżywczej.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.