Wiadomości ogólne

W ostatnich latach w Stanach Zjednoczonych wzmogły się na nowo kontrowersje wokół suplementów dietetycz­nych, a to głównie dlatego, że Administracja Żywności i Leków (FDA) podjęła próby ograniczenia rozpowszechniania informacji o suplementach. Wyolbrzymiając problem sporadycznej nieuczci­wości producentów, a zarazem reklamując „nowe i bezpieczne” leki farmakologiczne, FDA podjęła kampanię przeciwko suple­mentom dietetycznym.

Sytuacja w USA znajduje swoje odbicie także w innych kra­jach, ponieważ stosowne organizacje w tych że wzorują się cza­sem na poczynaniach USA. Na przykład w Norwegii preparaty suplementowe zawierające witaminy czy składniki mineralne, które przekraczają znormalizowane dawki dzienne, zostały po­czątkowo wycofane z legalnej sprzedaży, a następnie zezwolono na ich sprzedaż w sieci specjalnych, nadzorowanych przez rząd, sklepów. W 1994 roku miałem możność publicz­nego wystąpienia w Wielkiej Brytanii na spotkaniu poświęconym wprowadzonym przez Wspólnotę Europejską regulacjom doty­czącym dozowania suplementów dietetycznych. Omawiano kwe­stię bezpiecznych dawek witaminy B6; ostatecznie – niechętnie – przyznano, że rozsądne dozy B6 nie mogą szkodzić, ponieważ ba­dania naukowe nie wykazały toksyczności owej witaminy w daw­ce do 500 mg. W wielu krajach toczy się prawdziwa bitwa o su­plementy; wygląda na to, iż ci, którzy sami pragną się zatroszczyć o własne zdrowie, mają poważne powody do obaw.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.