Witamina E

Naturalna witamina E (d-alfa tokoferol plus mieszanka beta-, gamma- oraz delta-tokoferoli) jest znakomitym przeciwutleniaczem, chroniącym przed chorobami wywoływanymi przez wolne rodniki oraz chorobami serca, nowotworami i przedwczesnym starzeniem. Syntetyczna witamina E (dl-alfa) cechuje się o poło­wę mniejszą aktywnością niż forma naturalna. Starannie czytaj więc informacje na opakowaniach: literka l (w dl-alfa) może być niezbyt widoczna. Określając skuteczność witaminy, wymienia się wyłącznie formę alfa, tym niemniej rolę odgrywają też inne postacie witaminy; forma gamma może być równie istotna jak al­fa. Ja sam przyjmuję witaminę E wzbogaconą różnymi tokoferolami o podwójnym stężeniu.

Witamina E znajduje się w olejach roślinnych, nasionach, orze­chach, ziarnach, a także w niektórych zielonych warzywach. Szczególnie bogate jej źródło to migdały. Trzeba jednak wiedzieć, że aby czerpać dostateczne ilości witaminy E tylko z pożywienia, należałoby spożywać nadmierne ilości tłuszczów. Chociaż wita­mina E znajduje się w naturalnych olejach roślinnych, to proces przemysłowego przetwórstwa spożywczego (oddziaływanie roz­puszczalników, filtrowanie, wybielanie, odwadnianie) eliminuje z nich większość tej cennej substancji. Nadmierna konsumpcja tłuszczów wielonienasyconych (którą wszystkim odradzam) zwiększa zapotrzebowanie na witaminę E, która chroni nienasycone kwasy tłuszczowe przed utlenieniem. Ilość witaminy E, ja­ka ostatecznie trafia do krwiobiegu, może być dodatkowo ograni­czana przez problemy z trawieniem czy wchłanianiem tłuszczów.

Witamina E podtrzymuje też prawidłowe funkcjonowanie na­czyń wieńcowych oraz obwodowych naczyń krwionośnych. W istocie poziom witaminy E we krwi to znacznie lepszy wskaź­nik ryzyka zachorowania na serce niż poziom cholesterolu (im więcej witaminy E, tym mniejsze niebezpieczeństwo wystąpienia schorzeń serca). Witamina ta reguluje bowiem dopływ tlenu do poddawanych przesileniom mięśni, w tym mięśnia sercowego. Redukuje ponadto nadmierną krzepliwość krwi, chroniąc tym sa­mym przed zakrzepicą, czyli nagłym czopowaniem się naczyń krwionośnych. Może również obniżać ogólny poziom cholestero­lu, podnosząc zarazem poziom cholesterolu „dobrego” (HDL). W stanie utlenionym tzw. zły cholesterol (LDL) odkłada się na ścianach naczyń krwionośnych, a witamina E, zapobiegając jego utlenianiu, chroni tętnice przed miażdżycą.

Witamina E pomaga także przy dokuczliwych, nocnych skur­czach kończyn dolnych oraz dolegliwościach przedmiesiączkowych. U wielu kobiet witamina E jest w stanie zahamować rozwój torbieli w piersiach (chociaż terapia wymaga równoczesnego odstawienia kofeiny).

Dawka od 200 do 800 j.m. dziennie poprawia funkcjonowanie układu odpornościowego u osób starszych poprzez zwiększenie aktywności białych ciałek krwi (zwalczających wirusy, bakterie oraz komórki rakowe), a także wzmożenie produkcji przeciwciał. Skutkiem tego jest rzadsze zapadanie na infekcje, co ma szczegól­ne znaczenie dla ludzi w podeszłym wieku, którzy zarażają się ła­twiej niż młodzi. Witamina E zmniejsza intensywność uderzeń krwi do głowy, znanych kobietom przechodzącym menopauzę, choć czasem potrzebne są tu bardzo wysokie dawki (do 1200 lub nawet 2000 j.m. dziennie).

Tokoferole są niezbędne dla normalnego funkcjonowania syste­mu nerwowego, chronią przed truciznami środowiskowymi oraz peroksydacją, czyli nadmiernym utlenianiem lipidów (tłuszczów) w błonach komórkowych. Peroksydacja stwarza też sprzyjające warunki do powstania wolnych rodników, te zaś przyspieszają proces starzenia i powodują uszkodzenia skóry oraz naczyń krwionośnych.

Jako przeciwutleniacz witamina E działa wspólnie z innymi substancjami o takich właściwościach, a także innymi „wrogami” wolnych rodników – selenem, glutationem, karotenoidami czy witaminą C. Jest to przykład współdziałania składników odżyw­czych dowodzący, że przyjmowanie preparatów wieloskładniko­wych może dawać lepsze wyniki niż przyjmowanie poszczegól­nych substancji czynnych oddzielnie. Witamina E chroni też przed utlenianiem niezbędne kwasy tłuszczowe przyjmowane z pożywieniem.

  • Jak przyjmować witaminę E

Typowe dawki zapobiegawczo-lecznicze, które stosuję, wahają się od 400 do 1200 j.m. na dobę, jednakże w niektórych przypad­kach pacjent może potrzebować 2000 j.m. lub nawet więcej. Du­że dozy nie są toksyczne, choć czasem wzmacniają działanie le­ków antyzakrzepowych, takich jak warfaryna. Wówczas jednak lekarz, który i tak musi nadzorować działanie warfaryny, może z łatwością zmniejszyć dawki przyjmowane przez pacjenta. Nie­mal zawsze zalecam pacjentom 400 j.m. witaminy E w zestawie podstawowym, ponadto – osobom starszym bądź cierpiącym na schorzenia naczyń krwionośnych – dodatkowo 400-800 j.m. dziennie.

Na uderzenia gorąca rekomenduję czasami do 2000 j.m. na do­bę, ale gdy pacjentka przestrzega zdrowej diety, przyjmuje inne suplementy, nie mając przy tym rozregulowanej gospodarki hor­monalnej, tak znaczne dawki bywają na ogół niepotrzebne. Zioła, korzystne dla kobiet w okresie przekwitania, takie jak chiński dzięgiel (dong quai), pluskwica groniasta czy niepokalanek, re­dukują konieczność stosowania dużych dawek witaminy E. Przy­pomnijmy: sama zdrowa dieta nie zapewnia optymalnej dawki witaminy E. Aby wykorzystać zbawienne działanie tej substancji, należy przyjmować suplementy.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.