Cena zdrowia

Zdaję sobie sprawę, że suplementy mogą stanowić poważny wydatek dla osób, które nie zarabiają zbyt wiele. Wiem jednak również, że ludzie wydają pieniądze na o wiele mniej przydatne rzeczy, często ze szkodą dla własnego zdrowia. Proponuję zwykle swoim pacjentom, aby policzyli, ile wydają na cukierki, napoje gazowane, ciastka, kawę, papierosy, alkohol, lody czy inne pro­dukty tego typu: otrzymają całkiem sporą sumkę. Zwróćmy uwa­gę na statystykę – przeciętny Amerykanin zjada dwa pączki dziennie, pije każdego dnia jedną lub dwie cole, co najmniej jed­ną filiżankę kawy; co roku pochłania też dziewięćdziesiąt litrów lodów. Oznacza to wydatki ok. pięciu, dziesięciu dolarów dzien­nie – a jest to znacznie więcej od wydatków na wizyty lekarskie, suplementy, zdrową, tj. produkowaną bez udziału chemii, żyw­ność. Wniosek nasuwa się sam: pieniądze na suplementy można zaoszczędzić, wybierając jednocześnie zdrowszy model życia. Wypada pamiętać też o tych, którzy już dziś starają się żyć zdro­wo, a suplementy wydają im się drogie. Jednakże i w takim wy­padku jest to zwykle kwestia priorytetu.

Poza tym trudno ustalić cenę zdrowia. Fakt, że nie zachodzi ko­nieczność udania się do lekarza czy szpitala, wart jest ogromnych pieniędzy; zabiegi medyczne wiążą się ze stresem albo przynaj­mniej dyskomfortem, a cięższe choroby prawie zawsze odciskają się piętnem na późniejszym życiu. A zatem suplementy można postrzegać jako cenną inwestycję, tym cenniejszą, że zmusza do zrezygnowania ze szkodliwych przyzwyczajeń.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.