Własna uzdrawiająca moc

Namiętne spory toczone w kręgach rządowych wokół „kryzysu opieki zdrowotnej” są znacznym stopniu bezprzedmiotowe.

Większość mieszkańców rozwiniętych państw Zachodu cierpi bowiem z powodu jej nadmiaru. Służba zdrowia ma pełne ręce roboty, ponieważ sami pacjenci nie troszczą się wystarczająco o siebie. Samemu można uczynić w tym zakresie więcej niż wszystkie osoby na eksponowanych stanowiskach, które biedzą się nad kryzysem zdrowotnym czy wysokimi kosztami leczenia. Wystarczy zadbać o własny organizm i – samodzielnie – leczyć się taniej.

O ile bowiem władze nie są w stanie rozwiązać kryzysu zdro­wotnego, który ogarnął tzw. rozwinięte społeczeństwa, o tyle ty sam możesz dla własnego zdrowia uczynić bardzo dużo; więcej niż zapewniłby ci jakikolwiek program rządowy. Naiwnością byłoby sądzić, że władze szczerze się troszczą o zdrowie ludno­ści, skoro pozwalają producentom parówek, hamburgerów czy na­pojów gazowanych otwierać swoje punkty sprzedaży w szkołach. Bywa, że politycy sami pozują do zdjęć z frytkami i przesłodzo­nymi koktajlami w dłoniach w barach sprzedających szybkie dania – i nie ma większego znaczenia, że przybiegają tam w spor­towym obuwiu, ubrani w dres do joggingu.

Nie musisz akceptować tego stanu rzeczy. Twoje zdrowie znaj­duje się w twych rękach. Pewnego razu widziałem w jednym z czasopism poświęconych zdrowiu następujące prześmiewcze ogłoszenie: „Poszukiwani reformatorzy: Nie w świecie polityki, tylko tacy, którzy umieją zmienić się sami”. Ty też powinieneś za­cząć „reformowanie” od własnego podwórka.

Jeżeli chorujesz albo po prostu nie dopisuje ci samopoczucie, pamiętaj, że w większości wypadków dysponujesz mocą samo­dzielnego powrotu do zdrowia. Często wystarczy tylko zmiana stylu życia, wsparta przyjmowaniem suplementów dietetycznych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.