Ważna rola genetyki

Istoty żywe różnią się budową genetyczną. To właśnie temu za­wdzięczają możliwość przetrwania w różnych warunkach bytowo-środowiskowych. Jeden gatunek może potrzebować do życia więcej jakiegoś składnika odżywczego niż drugi. Doktor Roger Williams  oraz od­krywca wielu witamin, w tym kwasu pantotenowego, wykazał eksperymentalnie, że szczury w piątym pokoleniu chowu wsobne­go – czyli blisko spokrewnione ze sobą – wykazują bardzo różne zapotrzebowanie na konkretne składniki odżywcze; poziom tego zapotrzebowania u jednych osobników był aż czterdziestokrotnie wyższy niż u innych. Ujmując rzecz inaczej: jeden szczur może potrzebować 2,5 mg kwasu pantotenowego (witaminy B5), inny zaś 100 mg, by zachować ten sam poziom witalności i wytrzyma­łości fizycznej, żyć równie długo. U ludzi takie zróżnicowanie zarysowuje się jeszcze ostrzej, ponieważ należymy do gatunku o du­żej różnorodności genetycznej.

Proces doboru naturalnego sprawia, że w sytuacji niedoboru składników odżywczych zwierzęta, które wykazują duże zapo­trzebowanie na pożywienie, zmuszone są ustąpić miejsca organiz­mom o mniejszych potrzebach. Poza nielicznymi poznanymi schorzeniami genetycznymi, nie jesteśmy w stanie określić precy­zyjnie zapotrzebowania różnych ludzi na poszczególne składniki odżywcze. A zatem dobrze zapewniać naszym organizmom (wszystkich komórkom, tkankom, narządom) stały, obfity dowóz różnorodnych składników. „Biochemiczny indywidualizm” to ter­min ukuty przez doktora Williamsa na określenie osobniczego zróżnicowania potrzeb.

Kultury tkanek (żywe komórki hodowane w laboratoriach) za­silane są obficie wszelkimi niezbędnymi składnikami odżywczymi. Gdyby nie to, część z komórek uległaby obumarciu, a naukowcy ryzykowaliby utratą całej kultury. U ludzi komórki zasila osocze krwi – należy mu zatem stale dostarczać wszystkich potrzebnych składników odżywczych. A ich źródłem jest zdrowa dieta oraz su­plementy.

Jak wskazuje sama ich nazwa, suplementy uzupełniają zdrową dietę – nie stanowią jej substytutu. Niektórzy z przeciwników sto­sowania suplementów twierdzą, że ludzie przyjmujący suplemen­ty wyrabiają w sobie fałszywe poczucie bezpieczeństwa, w rezultacie nie dbając już o konsumowanie wartościowego pożywienia.

Z moich doświadczeń wynika coś wręcz przeciwnego: osoby sto­sujące suplementy wykazują większą troskę o przestrzeganie zdrowej diety. Wspomniani przeciwnicy preparatów uzupełniają­cych należą zwykle do obrońców przetworzonego, „industrialne­go” pożywienia, które jest główną przyczyną chorób cywilizacyj­nych oraz chronicznych schorzeń.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.