Ujemne wpływy środowiskowe

Innym powodem, dla którego powinieneś przyjmować suple­menty dietetyczne, jest zatrucie środowiska, w którym egzystuje­my. Nasze organizmy muszą zmagać się z brzemieniem toksyn znajdujących się w pożywieniu, wodzie i powietrzu; rtęć wchodzi w skład plomb dentystycznych, a glin używany jest do produkcji naczyń kuchennych i środków kosmetycznych. Gdy wspomniane brzemię jest zbyt ciężkie, zapadamy na rozmaite schorzenia.

Powszechnie wiadomo, w jakim stopniu skażona jest atmosfe­ra. Codziennie wdychamy mnóstwo substancji szkodliwych, a wśród nich:

  1. Tlenek węgla oraz ołów ze spalin samochodowych (w nie­których krajach rozpowszechniona jest już benzyna bezołowio­wa, istnieją jednak kraje, w których sytuacja przedstawia się w tym względzie dużo gorzej).
  2. Wyziewy przemysłowe.
  3. Produkty uboczne spalania paliw kopalnych.
  4. Pierwiastki promieniotwórcze przedostające się do atmosfery wskutek wycieków czy awarii, do których dochodzi w elek­trowniach nuklearnych. Pierwiastki w rodzaju radu nie mają za­pachu ani smaku, są niewidoczne, a w związku z tym niebezpieczniejsze niż „typowe” toksyny środowiskowe.
  5. Ołów, kadm oraz inne toksyczne metale ciężkie, zatruwające układ enzymatyczny oraz nerwowy.

Niestety, typowa woda z kranu to nie tylko czysta woda. Czę­sto zawiera metale ciężkie (ołów, kadm) albo specjalnie dodawa­ny fluor (pierwiastek, któremu przypisuje się właściwości rako­twórcze, powodujący też schorzenia nerek i układu trawiennego). Do wody pitnej przedostają się też ścieki przemysłowe, związki zawarte w środkach czyszczących, pestycydy oraz nawozy sztuczne. Lotne związki chemiczne (łatwo parujące węglowodo­ry) mogą łączyć się w powietrzu z chlorem, tworząc jeszcze groźniejsze substancje trujące.

Znany stał się przypadek skażenia wody trującymi chemikalia­mi w Woburn w stanie Massachusetts, co doprowadziło tam do zwiększenia występowania białaczki dziecięcej. Nie był to jednak odosobniony incydent. Zalecam więc pi­cie wody źródlanej lub przefiltrowanej – najlepsze są filtry węglo­we albo półprzepuszczalne – a także używanie jej do gotowania. Niestety, nie zawsze jest to możliwe; np. w restauracji nie masz możności sprawdzić jakości serwowanej ci wody. Nawet branie prysznica czy też spacer po mieście wiąże się z wdychaniem lot­nych chemikaliów. W pewnym laboratorium badającym jakość wody w miejskich kranach krążył dość ponury dowcip na temat lotnych składników: owszem, woda jest „bezpieczna”, ale na Bo­ga, niech nikt nie pali pod prysznicem!

Dym tytoniowy jest groźny zarówno dla palaczy, jak i osób niepalących (kiedy mamy do czynienia z tzw. biernym pale­niem). Palenie i wdychanie zanieczyszczeń atmosferycznych zwiększa w organizmie liczbę wysokoenergetycznych cząste­czek zwanych wolnymi rodnikami. Wolne rodniki mogą po­ważnie uszkadzać tkanki, niszczyć składniki odżywcze, prowa­dzić do przedwczesnej starości, chorób serca, nowotworów. Wszystkie wymienione powyżej problemy środowiskowe spra­wiają, że zapotrzebowanie na składniki odżywcze wzrasta; a wtedy dobrze jest pamiętać, że suplementy często mogą dopomóc w opanowaniu szkód wywołanych przez kontakt z substan­cjami trującymi.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.