Archive for the ‘Suplementy mineralne’ Category

Inne pierwiastki śladowe

Inne pierwiastki śladowe – miedź, mangan, molibden, bor, wa­nad, kobalt oraz jod – są również istotne dla zdrowia, chociaż po­trzebujemy ich w minimalnych ilościach.

Bor, w dawce równej 3 mg dziennie, utrzymuje gęstość kości u kobiet w okresie menopauzy, być może dlatego, że jest w stanie podnieść poziom estrogenu. Od czasu zgłoszenia tej informacji w skład coraz większej liczby preparatów mineralno-multiwitaminowych wchodzą 3 miligramy boru.

Kobalt współdziała z witaminą B12, a w postacie nie związanej z witaminą B12 pierwiastek umożliwia działanie pewnych enzy­mów. Wydaje się, iż kobalt bierze udział w tworzeniu czerwonych krwinek. Niektóre dawniejsze badania sugerują, że duże dawki kobaltu pomagają pacjentom z nadciśnieniem; nowsze analizy ani nie potwierdziły, ani nie obaliły tego wniosku. Wedle niektórych naukowców kobalt jest ważny dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy. Z tego, co mi wiadomo, kobalt można nabyć tylko jako składnik suplementu witaminy B12.

Miedź to kolejny składnik mineralny, pobudzający aktywność SOD, a także wpływający na stan tkanki łącznej oraz wspierający funkcje odpornościowe organizmu. Niski poziom miedzi we krwi prowadzi do podniesienia poziomu cholesterolu. W opinii lekarzy nadmiar miedzi można powiązać z chorobami psychicznymi, wzrostem ciśnienia krwi, pobudzeniem nerwowym – jednak obe­cnie dominuje przekonanie, że niedobór tego pierwiastka to częstszy problem od jego nadmiaru.

Jod jest podstawowym składnikiem hormonu wydzielanego przez tarczycę, znajduje także inne zastosowanie terapeutyczne. Bywa wykorzystywany do leczenia wola (powiększenia tarczycy wskutek niedostatecznej aktywności), jeśli wole stanowi rezultat niedoboru jodu – co zdarza się u mieszkańców obszarów położo­nych z dala od morza. W takiej sytuacji doświadczony lekarz wi­nien przepisać preparat jodu.

Mangan jest niezbędny do formowania kości oraz tkanki chrzęstnej, a także funkcjonowania jednej z form antyoksydacyjnego enzymu SOD (dysmutazy nadtlenkowej), która chroni błony mitochondriów przed utlenianiem. Współdziała ponadto z liczny­mi innymi enzymami. Jest też kolejnym pierwiastkiem pomoc­nym w leczeniu zwyrodnienia plamki siatkówki. Przeciętna daw­ka dzienna wynosi od 6 do 20 mg.

Niewykluczone, że wanad należy do kluczowych dla ludzkie­go zdrowia składników mineralnych, nadal jednak niewiele wie­my o roli, jaką ten pierwiastek odgrywa w organizmie. Wanad w suplementach, np. w postaci siarczanu wanadowego, w daw­kach przekraczających rekomendowaną dozę dobową bywa ko­rzystny dla cukrzyków. W dawce do 100 mg dziennie wydaje się dublować funkcje insuliny, a ponadto obniża poziom cholestero­lu. Wanad poprawia najprawdopodobniej gęstość kości, stymulu­jąc osteocyty. Wprawdzie nie prowadzono kompleksowych badań nad leczniczymi właściwościami tego pierwiastka, ale miałem okazję się przekonać, że u pacjentów cierpiących na cukrzycę co­dzienna dawka 50-150 mg wanadu prowadziła do poprawy regu­lacji poziomu cukru we krwi.

Ilość wymienionych pierwiastków śladowych zawarte w zesta­wie podstawowym jest generalnie wystarczająca dla większości zdrowych osób. Czasami jednak zachodzi potrzeba uzupełnienia niedoborów miedzi lub manganu, a diabetycy powinni przyjmo­wać dodatkowo siarczan wanadu. Jeżeli preparat multiwitaminowy, który kupujesz, nie zawiera któregoś z tych pierwiastków, można zwykle nabyć go w postaci osobnego suplementu.

Są także inne ważne pierwiastki śladowe, o których wpływie na zdrowie wiemy wciąż bardzo mało – np. krzem, cyna, german czy nikiel. Na ogół nie wchodzą one w skład preparatów suplementowych.

Cynk

Cynk jest pierwiastkiem śladowym w organizmie, ale niezbęd­nym do prawidłowego rozwoju fizycznego oraz płciowego. Uak­tywnia też liczne enzymy. W ludzkim ciele główne skupiska cyn­ku znajdują się w skórze, paznokciach, siatkówce oraz w jądrach. Pierwiastek ów stanowi składnik specjalnego enzymu przeciwutleniającego, dysmutazy nadtlenkowej (SOD), wytwarzanego w organizmie (odmienne formy tego enzymu uzależnione są rów­nież od miedzi oraz manganu). SOD to ważny „niszczyciel” wol­nych rodników. Cynk należy przyjmować wraz z miedzią ponieważ w ten sposób oba te pierwiastki będą lepiej przyswajane. Rozsąd­na wydaje się proporcja 10:1 (cynku do miedzi), chociaż opinie na ten temat są nadal podzielone.

Suplementacja cynkiem przyspiesza gojenie się ran oraz opa­rzeń, wzmacnia odporność organizmu; czyli bywa też pomocna w leczeniu trądziku, również innych dolegliwości skórnych, a tak­że zwyrodnienia plamki (najbardziej wrażliwego elementu siat­kówki). Cynk w postaci pastylek do ssania zwalcza krótkotrwałe wirusowe infekcje górnych dróg oddechowych, w tym zwykle przeziębienia. Można wnosić, że bezpośredni kontakt z cynkiem jest dla wirusów zabójczy.

Cynk to pierwiastek ważny do zachowania zdrowia psychicz­nego; a czasami bywa stosowany w leczeniu schizofrenii oraz au­tyzmu (tym pacjentom doradzam przyjmowanie suplementów cynku, magnezu, niacyny, pirydoksyny i niezbędnych kwasów tłuszczowych). „Journal of the American Medical Association” poinformował ostatnio, że kobiety, które w okresie ciąży uzupeł­niały dietę ok. 25 mg dziennie, wydawały na świat większe, zdrowsze dzieci. Wspomniana dawka znajduje się na ogół w pre­paratach multiwitaminowych zalecanych przyszłym matkom.

Bardzo duże dawki cynku (do 150 mg dziennie) próbowano za­stosować do leczenia przerostu gruczołu krokowego (prostaty), wydaje się jednak, że aż tak silna doza nie jest konieczna, jeśli wraz z cynkiem podaje się pacjentom niezbędne kwasy tłuszczo­we, ekstrakty roślinne oraz inne składniki odżywcze. Przyjmując znaczne dawki cynku, należy zadbać o odpowiedni dowóz innych minerałów, szczególnie miedzi. Spore dawki cynku mogą bowiem obniżyć poziom „dobrego” cholesterolu (HDL). Cynk może też usuwać z tkanek ołów i kadm.

  • Jak przyjmować cynk

Najlepiej w formie dobrze przyswajalnego glikonianu cynku. Zestaw podstawowy zawiera 30 mg cynku (oraz, dla zachowania proporcji, 3 mg miedzi). Przy pewnych schorzeniach stosuję do­datkową dawkę 50-100 mg dziennie. Pacjenci odbywający chelację (dożylną terapię stosowaną w przypadku zatrucia metalami ciężkimi oraz w leczeniu chorób naczyń krwionośnych) potrzebu­ją zazwyczaj więcej – średnio o 50 mg na dobę – cynku, bo tyle właśnie jest wydalane z moczem wskutek kuracji.

 

Glikonian cynku jest na ogół dostępny w tabletkach 15-50-mi- ligramowych. Pastylki do ssania w razie przeziębienia zawierają około 15 mg pierwiastka; kilka takich pastylek dziennie może ograniczyć nasilenie objawów. Chociaż istnieją dane wskazujące na zwiększoną przyswajalność pikolinatu cynku, to równie dobrze można przyjmować tańsze suplementy, jak choćby wspomniany glikonian. Cynk chelatowany to inny dostępny preparat – droższy, bez specjalnych zalet w porównaniu z pozostałymi.

Selen

Selen jest niezbędnym dla zdrowia pierwiastkiem śladowym, istotnym w walce z wolnymi rodnikami. Dostarczany w odpowie­dniej ilości ogranicza ryzyko nowotworów, w tym raka okrężnicy oraz piersi, redukuje też groźbę chorób serca. Selen pomaga w usuwaniu z tkanek rtęci, toksycznego metalu ciężkiego. Tuń­czyk oraz miecznik, w których organizmie występuje dużo rtęci, mają też wysoki poziom selenu „unieszkodliwiającego” rtęć. Ni­ski poziom selenu w organizmie człowieka może prowadzić do wystąpienia łupieżu oraz łojotokowego zapalenia skóry. Selen jest wreszcie kolejnym mikroelementem pomocnym w zapobieganiu zmianom zwyrodnieniowym plamki siatkówki.

Wielu ludzi spożywa za mało selenu, zwłaszcza tam, gdzie gle­ba jest uboga w ten pierwiastek w wyniku erozji podłoża w czasie zlodowaceń. Do tych obszarów świata należą m.in. znaczne poła­cie Chin, Europy Wschodniej, Bliskiego Wschodu, Stanów Zjednoczonych (głównie Północny Wschód USA, podczas gdy na Środkowym Zachodzie poziom selenu w gruntach ornych jest bar­dzo zróżnicowany), Skandynawia, Nowa Zelandia. Na tych ob­szarach zachorowalność na raka jest większa niż gdzie indziej. Krytycy suplementacji selenowej twierdzą, że stężenie tego pier­wiastka w glebie nie ma większego znaczenia z uwagi na po­wszechny eksport i import artykułów żywnościowych. Nie po­twierdzają tego wszakże dane epidemiologiczne, które dowodzą, że ludność obszarów o wysokim poziomie selenu w glebie wyka­zuje mniejszą zapadalność na nowotwory, a suplementacja selenu może ograniczyć ryzyko zachorowania na nie.

Selen jest składnikiem istotnego przeciwutleniacza – enzymu o nazwie peroksydaza glutationowa. Enzym ten jest niezbędny do wyzwolenia pełnej aktywności witaminy E, ponieważ regeneruje nieutlenioną formę owej witaminy. To kolejny przykład współ­działania przeciwutleniaczy w ochronie organizmu przed wolnymi rodnikami. Deficyt selenu może ponadto prowadzić do osłabienia wydolności tarczycy, jako że omawiany pierwiastek współtworzy enzym, który przeobraża pewną postać (T4) hormonu (o nazwie tyroksyna) w inną aktywną postać (T3). Poważny niedobór może się skończyć zapaleniem mięśnia sercowego.

  • Jak przyjmować selen

Zestaw podstawowy zawiera 200 mcg selenu – dawkę, którą zwykle zalecam swym pacjentom. Nierzadko rekomenduję dodat­kowe 200-400 mcg dziennie pacjentom zagrożonym nowotworami albo chorobami serca, lub też osobom, które pragną rozpocząć program aktywnego zwalczania wolnych rodników. Selen jest do nabycia w 200-mikrogramowych pastylkach. Wszystkie dostępne postacie suplementów selenowych są skuteczne.

Magnez

Magnez to nadzwyczaj ważny pierwiastek, chociaż często lek­ceważony w kręgach medycznych. Ostatnio jednak lekarze zwrócili baczniejszą uwagę na terapeutyczną rolę magnezu, zwłasz­cza w chorobach serca. Pierwiastek ten normalizuje funkcjonowa­nie serca oraz mięśni, funkcje neurologiczne, metabolizm tłu­szczów; ponadto przeciwdziała arytmiom serca i podwyższonemu ciśnieniu krwi, łagodzi stan niepokoju, bezsenność oraz ogranicza występowanie stanu przedrzucawkowego u kobiet w ciąży. Stano­wi też istotny komponent kośćca oraz bardzo wielu enzymów.

Magnez jest znakomity w leczeniu zespołu napięcia przedmiesiączkowego, a także bólów menstruacyjnych. Małe ilości magne­zu w pożywieniu odbijają się w postaci jego niedoborów w tkan­kach. Kilkadziesiąt lat temu, kiedy studiowałem, mówiło się o magnezie bardzo niewiele. Obecnie oficjalnie zaleca się 280 mg dziennie dla kobiet oraz 350 mg dla mężczyzn; uważam, że zdrowsza dawka waha się w granicach 500-1000 mg na dobę, zwłaszcza dla ludzi z dolegliwościami serca lub problemami neu­rologicznymi.

Środki moczopędne powodują wydalanie magnezu (oraz pota­su) z uryną. Spore straty magnezu powoduje także konsumpcja kofeiny, alkoholu i cukru. Niskiemu poziomowi tego pierwiastka we krwi towarzyszy wyczerpanie (w tym zespół chronicznego zmęczenia), alergie, nerwowość, wreszcie nadpobudliwość oraz moczenie nocne u dzieci. Magnez występuje w wielu związkach, znacznie różniących się przyswajalnością.

Gdy zgłaszają się do mnie pacjenci cierpiący na skurcze mię­śni, ostre bóle, gwałtowne ataki astmy lub też lęki, wstrzykuję im zwykle dożylnie roztwór suplementów magnezu wraz z witamina­mi C i B-kompleks. Magnez w tej postaci jest bezpieczniejszy, tańszy oraz skuteczniejszy od wielu leków stosowanych w tych schorzeniach. Szkoda, że nie wszyscy lekarze znają ten sposób – być może dlatego, iż jest on zbyt tani, aby opłacało się go propa­gować producentom farmaceutyków.

  • Jak przyjmować magnez

Na ogół zalecam codzienne przyjmowanie 500 do 1000 mg ma­gnezu. Zestaw podstawowy zawiera 500 mg magnezu; dodatkowo można dwa razy na dobę brać 100 lub 200 mg asparginianu ma­gnezowego, który jest łatwo przyswajalny. Osobom cierpiącym na serce albo astmę zalecam czasami dawki do 1500 mg. Znaczne dawki magnezu mogą czasem wywoływać rozwolnienie, ale to je­dyny niepożądany skutek uboczny, chyba że bierzemy magnez w bardzo wielkich ilościach (jak np. w preparatach na nadkwaśność).

Pacjenci z poważnymi dolegliwościami nerek, których organi­zmy nie wydalają nadwyżki magnezu, muszą zachować ostroż­ność w trakcie przyjmowania dodatkowych dawek tego pierwiast­ka, ponieważ może się on gromadzić we krwi.

Dolomit jest źródłem zarówno wapnia, jak i magnezu. Jeżeli twój układ trawienny działa jak należy, nie powinieneś mieć pro­blemów z przyswajaniem obu tych składników mineralnych. W minionych latach pastylki dolomitowe bywały skażone metala­mi ciężkimi, np. ołowiem, obecnie jednak sprawy mają się lepiej. Swego czasu sądzono, że idealna proporcja wapnia do magnezu miała się jak 2:1, jednak wielu moich kolegów po fachu twierdzi, iż lepiej przyjmować równe ilości obu pierwiastków, a nawet brać nieco więcej magnezu niż wapnia. Kwestia ta pozostaje mimo to sporna.

Żelazo

Żelazo jest najpowszechniej występującym w ciele pierwiast­kiem śladowym. Wchodzi w skład hemoglobiny, barwnika wystę­pującego w czerwonych krwinkach i odpowiedzialnego za trans­port tlenu. Żelazo jest też niezbędne do działania wielu enzymów. Niedobór żelaza jest przyczyną niedokrwistości (anemii), prowa­dzącej do zmęczenia oraz apatii. Zapewne z powodu „wielofunkcyjności” żelaza niski poziom tego metalu we krwi może być powodem wyczerpania bez innych objawów osłabienia.

Nadmiar żelaza stymuluje produkcję wolnych rodników, a więc trzeba zachować ostrożność w przyjmowaniu suplementów żela­zowych oraz utrzymywać odpowiednią dietę. Badania, przepro­wadzone m.in. w Finlandii, wykazały, że akumulacja żelaza w ludzkim organizmie prowadzi często do schorzeń serca, zwięk­sza także ryzyko zachorowania na raka. Nadmiar żelaza w organi­zmie wiąże się najczęściej z faktem spożywania zbyt dużych ilo­ści mięsa.

Zalecam branie suplementów żelazowych wyłącznie w razie wyraźnego, stwierdzonego niedoboru tego pierwiastka. Niedobór żelaza zdarza się dosyć często i zwykle skutkiem nieodpowiedniej diety. Zwiększone zapotrzebowanie na żelazo spotyka się u kobiet w ciąży oraz niemowląt. Preparaty żelazowe są często przyczyną zatruć u dzieci, które znajdują buteleczki z suplementami prze­znaczonymi dla dorosłych. Upewnij się, że w twojej apteczce po­jemniki mają specjalne zamknięcia (które jednak często ustępują pod wpływem dziecięcej pomysłowości), ewentualnie trzymaj leki w miejscu niedostępnym dla dzieci.

  • Jak przyjmować żelazo

Preparaty żelazowe są dostępne w rozmaitych formach. Najpo­pularniejsza z nich, siarczan żelaza, powoduje zaparcia, zaburze­nia trawienne, nie jest w dodatku zbyt dobrze wchłaniana. Zwykle zalecam – najbezpieczniejszy – karbonyl żelaza w 50-miligramowych tabletkach. Typowa dawka w razie stwierdzenia niedoboru to jedna do trzech tabletek na dobę do czasu wyrównania braku pierwiastka w organizmie. Żelazo najlepiej bywa wchłaniane wraz z witaminą C lub pożywieniem zasobnym w tę witaminę, np. z pomarańczami.

Chrom

Chrom jest pierwiastkiem śladowym nieodzownym do utrzy­mywania normalnego poziomu cukru we krwi oraz transportowa­nia cukrów do komórek mięśniowych, gdzie są one spalane. Wzmaga oddziaływanie insuliny (hormonu wydzielanego przez trzustkę i odpowiadającego za gospodarkę cukrową), a zatem po­maga diabetykom oraz osobom z hipoglikemią. Chrom, jak do­wiedziono, obniża ogólny poziom cholesterolu, zarazem podno­sząc poziom cholesterolu zwanego popularnie dobrym (HDL).

Regulacyjne funkcje insuliny mają wpływ na przemianę tłusz­czy, dlatego pojawiła się opinia, że suplementy chromowe poma­gają zrzucić nadwagę. Nie zostało to jeszcze potwierdzone naukowo (kluczowymi elementami programu zrzucania wagi pozostaje dieta oraz ćwiczenia fizyczne). Dodatkowej dawki chromu do popra­wy utylizacji cukrów przez organizm mogą potrzebować cukrzy­cy. Zaburzenia, których doświadczają, nie są na ogół skutkiem niedoboru chromu w ich diecie, ale raczej pewnej odporności na jego działanie.

Chrom wchodzi w skład CTG – czynnika tolerancji glukozy, aktywnej biologicznie substancji wytwarzanej w organizmie, która reguluje metabolizm cukrów. Budowa CTG nie została jesz­cze poznana; uważa się, iż jest to kombinacja chromu z niacyną oraz kilkoma aminokwasami. Otrzymany laboratoryjnie CTG okazał się znacznie mniej aktywny od określanej tym samym skrótem substancji, powstającej w ludzkim ciele.

  • Jak przyjmować chrom

Na ogół zalecam 200 mcg w zestawie podstawowym; jest to wystarczająca dawka dla większości ludzi. Suplementy chromo­wesą dostępne w postaci CTG-chromu, polinikotynianu chromu oraz pikolinianu chromu – wszystkie te związki są dość skuteczne. Producenci suplementów do dzisiaj toczą spór o to, która z wymienionych substancji jest najkorzystniejsza. Wydaje się, iż ich skuteczność jest dość podobna.

Jeżeli pacjent cierpi na cukrzycę, ma wysoki poziom choleste­rolu lub nadwagę, zazwyczaj polecam dodatkowe 400-800 mcg dziennie w postaci chromu-CTG albo kombinacji CTG z pikolinianem chromowym. Chrom można też nabyć w tabletkach po 1000 mcg, odpowiednich dla cukrzyków oraz osób, które wolą przyjmować suplementy rzadziej, w większych dawkach.

Wapń

Wapń to prawdopodobnie jeden z najlepiej znanych składników mineralnych, a to za sprawą reklamy, której przysparzają mu pro­ducenci nabiału. W istocie jednak nabiał wcale nie jest potrzebny do zapewnienia sobie optymalnej ilości wapnia (ostatecznie kro­wy nie piją mleka!). Zapotrzebowanie na wapń byłoby zapewne dużo niższe od rekomendowanego, gdyby nie typowe dla krajów uprzemysłowionych, niekorzystne nawyki żywieniowe.

Nadmiar cukru, kofeiny, alkoholu, mięsa, białka oraz napojów gazowanych zawierających fosforany przyczynia się znacznie do zwiększonego zapotrzebowania na wapń. Wymienione produkty ograniczają przyswajanie tego pierwiastka albo też wzmagają je­go wydalanie. W państwach Trzeciego Świata, gdzie – parado­ksalnie -jada się zdrowiej, zapotrzebowanie na wapń jest niższe. Ćwiczenia fizyczne poprawiają nasycenie kości wapniem. Ab­sorpcja pierwiastka spada z wiekiem; kobiety przyswajają wapń gorzej niż mężczyźni – niezależnie od wieku.

Wapń jest najpowszechniej występującym składnikiem mine­ralnym w ludzkim ciele. Dziewięćdziesiąt dziewięć procent tego pierwiastka znajduje się w kościach, jako składnik tkanki kostnej. Wapń w postaci niewiązanej odgrywa też istotną rolę w wielu przemianach metabolicznych, regulując napięcie mięśniowe, im­pulsy nerwowe, wydzielanie niektórych hormonów, krzepliwość krwi. U osób przyjmujących suplementy wapniowe rzadziej dochodzi do rozwoju nowotworu okrężnicy oraz stanów przedrakowych, takich jak polipy. Wapń, w połączeniu z innymi równie ważnymi składnikami odżywczymi, może zapobiec osteoporozie.

Nadal toczą się spory, jaka jest optymalna dawka tego pierwia­stka. Dotychczas nie odpowiedziano na następujące pytania: czy kobiety potrzebują więcej wapnia, by uchronić się przed osteoporozą? Jaka jest stosowna doza, zapobiegająca nowotworom? Wapń – ale nie nabiałowe produkty spożywcze – może ograniczyć ryzyko zapadalności na choroby serca.

  • Jak przyjmować wapń

Poziom absorpcji wapnia jest rozmaity u różnych osób, w za­leżności od wymienionych wcześniej czynników oraz kwasoty soków żołądkowych. Wapń jest dostępny w wielu postaciach. Uważam, że 500 mg wapnia zawartych w zestawie podstawowym to dawka wystarczająca dla ludzi przestrzegających zdrowej diety (czyli zdecydowanie odmiennej od typowej diety amerykańskiej). Suplementy wapniowe wchłaniają się lepiej, gdy są przyjmowane z posiłkiem. Brane wieczorem, poprawiają sen oraz (wraz z ma­gnezem) przynoszą ulgę przy nocnych skurczach nóg.

Gdy zalecam dodatkowe ilości wapnia, zwykle sugeruję dawkę 250-750 g cytrynianu wapniowego – szczególnie dobrze przy­swajalnego. Inne postaci pierwiastka, np. węglan wapnia lub mle­czan wapnia, też bywają nieźle wchłaniane, ale ostatnie analizy wykazały, że cytrynian jest najlepszy. Wszystkie wymienione związki są niezbyt drogie, a najtańszy jest węglan wapniowy.

Wiadomości ogólne

Suplementy mineralne pod wieloma względami oddziałują korzystnie na zdrowie. Ich optymalne dawki są zbliżone do tych, które zalecane zostały przez autorów RDA (rekomendowa­nych dawek dobowych) – w każdym razie znacznie bardziej niż w wypadku innych składników odżywczych. Niektóre ze składni­ków mineralnych należy dawkować ostrożniej niż większość wi­tamin. Dotyczy to pierwiastków zarówno głównych (zwanych czasem makroelementami, bowiem potrzebne są w większych do­zach), jak i tzw. śladowych (czyli mikroelementów, na które zapo­trzebowanie dobowe jest bardzo niewielkie).

Do głównych składników mineralnych zaliczamy wapń, ma­gnez, siarkę, potas, sód oraz fosfor. Składniki mineralne śladowe to m.in. chrom, selen, cynk, mangan, miedź, jod, wreszcie żelazo. Nie musisz się martwić o to, że twoja dieta może być zbyt uboga w sód. Chlorek sodowy, czyli sól kuchenna, to związek, którego zjadamy dziś za dużo; przeciętny Amerykanin spożywa od 5 do 13 g soli dziennie, podczas gdy dobowe zapotrzebowanie waha się w granicach 0,5-1 g. Z kolei potas bywa cennym suplementem, zwłaszcza dla osób, które nie odżywiają się zdrowo.

Znamy też pierwiastki działające toksycznie, np. ołów, rtęć, glin czy kadm – mogą one zakłócać metabolizm lub wchłanianie składników odżywczych. Wywołują one ponadto inne groźne skutki, np. nasilają oddziaływanie wolnych rodników, poprzez za­kłócanie pracy enzymów, które owe rodniki „pacyfikują”. Zale­cam uzupełnianie dobrego preparatu multiwitaminowego o skła­dzie zbliżonym do naszego zestawu podstawowego  tylko kilkoma suplementami mineralnymi.