Archive for the ‘Składniki odżywcze rozpuszczalne w wodzie’ Category

Jak przyjmować witaminę C

Witamina C w postaci kwasu askorbinowego jest dostępna w tabletkach, kapsułkach lub w proszku. Zwykle najlepiej brać dwie, trzy tabletki po 1000 mg każda dwa razy dziennie. Proszek z kolei łatwo rozpuścić w wodzie albo rozcieńczonym soku – na ćwierci łyżeczki mieści się około 1000 mg witaminy. Kwas askor­binowy w proszku ma cierpki smak; nadaje wodzie smak lemo­niady. Pamiętaj, by po przełknięciu przepłukać usta, aby kwas nie uszkodził szkliwa na zębach. Tam, gdzie zachodzi konieczność stosowania wysokich dawek witaminy C, proszek jest chyba naj­bardziej godny polecenia (a także najtańszy). Wymienione dawki to tylko dodatek do 1200 mg zawartych w zestawie podstawo­wym, zatem jeśli nie bierzesz tego zestawu, powinieneś spróbo­wać przyjmować codziennie po 3000^1000 mg witaminy C.

Dostępna bywa również sproszkowana witamina C o nieco mniej kwaśnym posmaku; 1000 mg witaminy to objętość równa mniej więcej połowie łyżeczki do herbaty. Preparaty takie, wzbo­gacane minerałami (najczęściej wapniem, magnezem oraz pota­sem), mają mniejsze stężenie witaminy C. Są też na ogół dużo droższe.

Do tabletek z witaminą C, które można nabyć w aptekach, czę­sto dodawane są flawonoidy. Chociaż zwiększają one skuteczność witaminy C, to prościej, a także taniej, przyjmować flawonoidy osobno; daje to możność dostosowywania ich dawek do indywidualnych potrzeb.

Pewna forma witaminy C, zwana estrem-C, jest od kilku lat intensywnie reklamowana. Rzekomo ta substancja bywa lepiej przyswajalna, pozostaje dłużej w komórkach czy tkankach, jest łatwiej tolerowana przez przewód pokarmowy. Miałem okazję rozmawiać o tym z doktorem Paulingiem. Stwierdził on, że nie ma żadnych dowodów potwierdzających przewagę tego preparatu nad normalną witaminą C, co więcej, zwrócił uwagę na to, że specyfik jest o wiele droższy. Najnowsze badania wykazały, iż ester-C jest wręcz mniej skuteczny niż zwykły kwasu askorbino­wy czy askorbinian z bioflawonoidami. Ja również nie jestem przekonany co do nadzwyczajnych właściwości estru-C.

Przedawkowanie witaminy C

Jeżeli przyjmujesz zbyt dużo witaminy C, to jedynym skutkiem ubocznym, z jakim powinieneś się liczyć, jest lekki rozstrój żołąd­ka, a nawet biegunka; w takiej sytuacji trzeba nieco zmniejszyć dawkę. W rzeczywistości jednak osoby cierpiące na przewle­kłe zaparcia wykorzystują tę właściwość witaminy C, ale wów­czas należy uzupełnić dietę produktami spożywczymi zasobnymi w błonnik oraz zwiększyć ilość przyjmowanych płynów.

W razie poważnych infekcji czy zapaleń dobre efekty terapeu­tyczne przynoszą zastrzyki witaminy C. W ten sposób unika się ryzyka wystąpienia biegunki. Inne, niekorzystne skutki „przedaw­kowania” witaminy C nie są znane. Nie odpowiada prawdzie twier­dzenie niektórych antagonistów witamin, że askorbinian niszczy witaminę B12 albo powoduje powstawanie kamieni nerkowych. Nie potwierdziły tego badania naukowe. Wprawdzie doniesienie w periodyku „Naturę” zawierało informa­cję, że już 500 mg witaminy C może zwiększyć ryzyko uszkodze­nia DNA, ale wspomniane badania zostały poddane druzgocącej krytyce jako nieścisłe. Wysnuto bowiem błędne wnioski na podstawie nieprecyzyjnych, nieaktualnych danych. Wyniki były błędne, między innymi dlatego, że nie przedstawiono, w jakim sto­sunku występowały poszczególne markery, a niektóre z nich, bez­pośrednio związane z funkcją ochronną lub uszkodzeniami, w ogóle pominięto. Doniesienie zostało odrzucone jako nienadające się do publikacji w formie pracy naukowej i zostało przemycone do prasy fachowej jako tzw. przyczynek. Setki innych, poważnych badań wy­kazały za to, że witamina C ogranicza niebezpieczeństwo zachorowa­nia na raka. Swego czasu mawiałem, że gdybym znalazł się na bez­ludnej, tropikalnej wyspie, mając do wyboru tylko jeden suplement witaminowy, to postawiłbym właśnie na witaminę C – przyszło mi jednak do głowy, iż w tropikach nie brak raczej owoców zasobnych w tę witaminę. W takiej sytuacji wybrałbym witaminę E, znacznie trudniej osiągalną w pożywieniu lub może koenzym Q10.

Witamina C wzmacnia układ odpornościowy

Witamina C wzmacnia układ odpornościowy, częściowo po­przez wzmaganie produkcji interferonu. Interferon jest naturalną substancją antywirusową wydzielaną przez komórki w razie in­fekcji wirusowej. Interferon jest wprawdzie dostępny w postaci bardzo kosztownego leku, o wiele jednak lepiej jest zwiększyć je­go wytwarzanie poprzez przyjmowanie suplementu witaminy C.

Układ odpornościowy korzysta też na tym, że witamina C po­budza do pracy białe krwinki. Niektóre z tych komórek wytwarza­ją ochronne przeciwciała (jest to tzw. odporność humoralna), inne atakują komórki rakowe, bakterie czy wirusy (odporność komór­kowa). Witamina C wspomaga obie te funkcje, a przy okazji dzia­ła neutralizująco na niektóre trucizny środowiskowe.

Ciekawe, że podczas infekcji poziom witaminy C w białych krwinkach zdecydowanie spada. I to właśnie wtedy, gdy substan­cja ta bardzo by się przydała! 200 mg dziennie nie zapobiega te­mu spadkowi. Tylko 6000 mg na dobę utrzymuje podwyższone stężenie kwasu askorbinowego, dając komórkom szansę uporania się z infekcją.

Askorbinian nie tylko zwiększa produkcję interferonu, ale odznacza się też właściwościami antywirusowymi, likwidując wi­rusy nagromadzone w tkankach. Zapewne dlatego witamina C jest tak skuteczna w leczeniu takich chorób wirusowych, jak zapale­nie wątroby, mononukleoza czy grypa. Zażywana doustnie w od­powiednio dużych dawkach, witamina C redukuje objawy prze­ziębień czy innych infekcji, w tym również schorzeń wspomnia­nych powyżej. Dożylne zastrzyki z witaminą C są często wręcz konieczne do takiego podniesienia jej stężenia w tkankach, które pozwoli zwalczyć zakażenie.

Bardzo duże dawki doustne – 20, 30 g lub nawet większe – albo też zastrzyki z witaminy C pomagają przy zespole chronicznego zmęczenia, chorobach autoimmunologicznych, poważnych aler­giach, wreszcie astmie. Pacjenci z astmą mogą zwiększyć wydol­ność swoich organizmów biorąc witaminę C przed ćwiczeniami. Zazwyczaj 1 gram, wzięty około pół godziny przed ćwiczeniami, ogranicza lub eliminuje charakterystyczny świszczący oddech.

Askorbinian pomaga także w chorobie wywołanej kontaktem z substancjami toksycznymi. Stan zdrowia niektórych pacjentów z „syndromem wojny w Zatoce Perskiej” uległ poprawie po zasto­sowaniu doustnych albo dożylnych wysokich dawek witami­ny C (obok innych suplementów). Wspomniany syndrom charak­teryzuje się takimi objawami, jak znużenie, bóle mięśni oraz stawów, trudności z koncentracją, migreny, osłabiona pamięć, za­burzenia snu, podenerwowanie, trudności z oddychaniem – czyli podobnymi do tych, które występują w stanie chronicznego prze­męczenia lub zespole nadwrażliwości na związki chemiczne. Wi­tamina C chroni wewnętrzną powłokę naczyń krwionośnych, zwaną śródbłonkiem, która wytwarza tlenek azotu. Związek ów wspomaga rozluźnianie mięśni naczyń krwionośnych, a tym sa­mym poprawia przepływ oraz ciśnienie krwi.

 

Witamina C

Substancja ta, zwana ściśle kwasem askorbinowym albo askorbinianem, należy do najważniejszych składników odżywczych. To także jedna z najbardziej niezwykłych substancji w biologii, wywierająca szczególny wpływ na zasadnicze właściwości cząsteczek, komórek oraz tkanek. Większość zwierząt wytwarza w swoich organizmach witaminę C, i to w dużych ilościach (zwłasz­cza jeśli ilości te porównamy z dawkami oficjalnie zalecanymi dla ludzi!). Koza, na przykład, potrafi wyprodukować do 13 000 mg witaminy C dziennie, a jeszcze więcej w stanie stresu.

Kwas askorbinowy zawdzięcza swą nazwę temu, że skutecznie leczy szkorbut. Fakt, że cytrusy zapobiegają szkorbutowi, znany jest od przeszło 400 lat, jednakże dopiero po 200 latach od tego odkrycia i po kolejnych badaniach naukowych uznano owoce cy­trusowe za lek przeciwszkorbutowy odpowiedni dla marynarzy marynarki brytyjskiej. Aktywną substancję, zawartą w owocach i warzywach, odkrył oraz wyizolował w latach 20. dwudziestego wieku Albert Szent-Gyórgyi.

W późniejszych latach przy badaniach, które dowiodły, że 10-gramowe dawki dobowe witaminy C pomagają pacjentom cier­piącym na raka, współpracowali Linus Pauling i dr Ewan Came­ron. Zaobserwowali oni ustępowanie niektórych symptomów; lu­dzie ci żyli też dłużej niż osoby leczone klasycznymi metodami. Amerykański Instytut Przeciwrakowy dopiero niedawno zaczął traktować odkrycia Paulinga z należytą powagą.

Witamina C pełni wiele funkcji metabolicznych. Jest znakomi­tym biologicznym przeciwutleniaczem, zapewnia ochronę przed spustoszeniami wywołanymi przez wolne rodniki. Jest też nie­zbędna do produkcji kolagenu, który stanowi rodzaj tkanki łącz­nej – bez kolagenu po prostu rozpadlibyśmy się na części! W isto­cie początkowe objawy szkorbutu (gnilca) – krwawienie z dziąseł oraz podatność na zasiniaczenia – to sygnały złego stanu tkanki łącznej w rezultacie niedostatecznej produkcji kolagenu.

A zatem witamina C uczestnicząca w wytwarzaniu kolagenu oraz działająca anty oksydacyjnie opóźnia powstawanie zmarszczek czy wiotczenie skóry w starszym wieku. Utrzymuje też w dobrym stanie błony śluzowe, jest ponadto niezbędna do produkcji hormonów nad­nerczy, do których zużycia dochodzi łatwo w okresach stresu.

Inne witaminy z grupy B

Znamy też terapeutyczno-profilaktyczne zalety innych substan­cji, nierzadko przypisywanych do grupy witamin B. Duże dawki kwasu paraaminobenzoesowego (PABA) bywają pomocne w le­czeniu chorobliwego pogrubienia tkanek prącia zwanego chorobą Peyroniego.

Dwumetyloglicyna (DMG), czyli kwas pangamowy – zwany nie­gdyś witaminą B15 – nie jest w istocie witaminą. Substancja ta może jednak wzmocnić układ immunologiczny, poprawić wykorzystanie tlenu przez tkanki, a także podnieść wydolność organizmu sportow­ca. Część lekarzy stosuje ją z pewnym powodzeniem do leczenia niektórych odmian autyzmu. Ja zazwyczaj zalecam ssanie trzy, cztery razy dziennie tabletek zawierających po 125 mg kwasu pangamowego. Substancja ta odznacza się higroskopijnością, to znaczy wchła­nia wodę z otoczenia. Pozostawiona na wolnym powietrzu wchłonie tyle wody, że ulegnie rozpuszczeniu. W związku z tym sprzedawa­na jest w szczelnych, foliowanych pakiecikach.

Cholina, składnik lecytyny, jest wytwarzana w organizmie. Sta­nowi element przekaźnika nerwowego zwanego acetylocholiną. Przyjmowana w postaci suplementu znacznie poprawia funkcjo­nowanie mózgu. Duże dawki są pomocne przy dyskinezji neuroleptycznej opóźnionej (cechującej się mimowolnymi grymasami lub ruchami), dolegliwości będącej rezultatem długotrwałego sto­sowania leków antypsychotycznych z grupy fenotiazyn.

Inozytol znajduje się także w lecytynie. Podobnie jak cholina od­grywa istotną rolę w transportowaniu kwasów tłuszczowych. Ma re­putację substancji obniżającej poziom cholesterolu we krwi, jednak­że badania wykazały, że liczne inne suplementy dietetyczne są pod tym względem znacznie skuteczniejsze. U niektórych osób preparat inozytolu redukuje stany lękowe lub bezsenność.

Cholina oraz inozytol nie należą w zasadzie do związków roz­puszczalnych w wodzie, ale raczej do emulgatorów. Ponieważ mają powinowactwo zarówno do wody, jak i do tłuszczów, a tak­że z racji właściwości metabolicznych, znane są też jako czynni­ki „lipotropowe”.

Obie substancje wchodzą w skład fosfolipidów skupionych w tkance nerwowej. Fosfatydylocholina oraz fosfatidyloinozytol są składnikami lecytyny występującej w żółtkach jaj, a także w nasionach roślin strączkowych, zwłaszcza soi.

Witamina B12

Witamina B,2 różni się od innych rozpuszczalnych w wodzie witamin tym, że jest magazynowana w wątrobie, co sprawia, iż oznaki niedoboru pojawiają się bardzo powoli (czasami dopiero po pięciu lub sześciu latach). Pomimo nagromadzania w wątrobie witamina B,2 nie wykazuje się toksycznością. Głównym jej źródłem naturalnym są produkty spożywcze pochodzenia zwie­rzęcego – ryby oraz jaja, w mniejszym stopniu produkty mleczne oraz mięso. Preparaty B,2 powinni przyjmować wegetarianie. Jakkolwiek witamina Bl2 nie jest zbyt dobrze przyswajana przez układ pokarmowy – dotyczy to zwłaszcza starszych osób – znacz­ne dawki tej substancji mogą pełnić rolę terapeutyczną.

B12 jest ważna przy wytwarzaniu krwinek, funkcjonowaniu układu nerwowego, utrzymywaniu niskiego poziomu homocyste­iny, zapewniającego ochronę przed wylewem oraz schorzeniami serca, a wreszcie wpływa na nastrój i ogólną żywotność, zwłasz­cza osób w podeszłym wieku. Wymagana dawka jest bardzo nie­duża, ok. 2 mikrogramy dziennie, aby jednak organizm przyswo­ił ją sobie, należy brać większe dawki.

  • Jak przyjmować witaminę B12

Zalecam 1000-2000 mcg witaminy B,2 weganom lub pacjen­tom z wysokim poziomem homocysteiny, a także osobom cierpią­cym na neuropatię cukrzycową, starszym osobom cierpiącym na znużenie, przygnębienie albo chorobę Alzheimera. Czasami wita­mina B]2 dostępna jest w 1000-mikrogramowych tabletkach do ssania.

Kwas foliowy

Kwas foliowy znajduje się głównie w liściach warzyw o zielo­nym zabarwieniu. Ta witamina z grupy B, określana również mia­nem folanu (jest to w istocie sól kwasu foliowego), ma szczegól­ne znaczenie dla zdrowia kobiet w ciąży. W wypadku jej ostrego niedoboru zachodzi ryzyko wystąpienia uszkodzeń płodu – niedo­rozwoju kręgosłupa lub układu nerwowego. Ocenia się, że 75 pro­cent takich wad okołoporodowych to skutek braku kwasu folio­wego; można im zapobiegać, podając przyszłym matkom kwas foliowy. Wiadomo o tym już od ponad ćwierćwiecza, dopiero jed­nak niedawno amerykańska Administracja Żywności i Leków (FDA) zgodziła się na rozpowszechnienie tej informacji. I choć badania nad wadami noworodków wykazały skuteczność suple­mentów, FDA nadal nakazuje zamieszczać na ich opakowaniach informację, że lepiej przyswajać folan z pożywienia (tym samym sugerując producentom suplementów, aby odstręczali klientów od kupna witamin!).

Kwas foliowy to ważny element profilaktyki przeciwrakowej. Odwraca negatywne skutki dysplazji szyjki macicy, która często prowadzi do stanów nowotworowych macicy. Kwas foliowy jest też pomocny w zapobieganiu rakowi płuc. Wykazano ponadto, że obniża poziom homocysteiny we krwi oraz zmniejsza ryzyko wy­stąpienia chorób serca.

Stosowanie folanu daje dobre wyniki w leczeniu schorzeń przyzębia, głównie paradontozy, która jest główną przyczyną utraty zębów. Lek działa zapobiegawczo, gdy smarujemy nim dziąsła. Niestety, kwas foliowy zdobył reputację substancji powo­dującej niedobory witaminy B12 – całkowicie niezasłużenie. Znaczne dawki folanu mogą maskować wczesne objawy anemii, wywołanej brakiem witaminy B12, w związku z czym niedobory te trudniej jest rozpoznać; powtórzmy jednak – kwas foliowy nie jest ich przyczyną.

Dodajmy, że obecnie znane są już skuteczniejsze sposoby wy­krywania niedoborów witaminy B,2 od stosowanych niegdyś (kie­dy to bazowano głównie na analizie rozmazu krwi). A jednak wprowadzony w USA przez FDA limit sprzedaży dużych dawek kwasu foliowego nadal pozostaje w mocy, co ma podobno chro­nić interes nabywcy. W istocie nie ma sensu chronić ludzi przed tym, co nieszkodliwe.

Maksymalna dostępna bez recepty doza folanu to 800 mcg (0,8 mg). A zatem, aby przyjąć jednorazowo wysoką dawkę, trze­ba połykać wiele tabletek – lub też wystarać się o receptę u leka­rza. Często zalecam 5 mg dziennie dla kobiet planujących ciążę lub ciężarnych. Wyniki nowych badań wykazują, że ta dawka plus 1000 mcg witaminy B12 przynosi korzystne skutki w leczeniu za­palenia stawów dłoni, a także, co bardzo prawdopodobne, innych stawów.

Kwas foliowy znajduje także zastosowanie w zapobieganiu oraz leczeniu skazy moczanowej (dny). Folan blokuje bowiem ak­tywność oksydazy ksantynowej, czyli enzymu odpowiadającego za produkcję kwasu moczowego, który odkłada się w stawach chorego na dnę oraz w przewodzie moczowym, stanowiąc przy­czynę powstawania kamieni nerkowych. Chociaż wyniki badań jeszcze tego nie potwierdzają, to bardzo duże dawki kwasu folio­wego – ok. 80 mg dziennie – mogą być przydatne w leczeniu ska­zy moczanowej. Przy kompleksowym programie zdrowotnym, uwzględniającym też właściwą dietę, w leczeniu dny skutkują do­bowe dawki około 20 mg.

  • Jak przyjmować kwas foliowy

W Stanach Zjednoczonych wysokie dozy kwasu foliowego są osiągalne tylko na receptę. Lekarze leczący dietą często przepisu­ją kapsułki zawierające od 5 do 20 mg tej witaminy. Jeżeli chcesz na własną rękę przyjmować dawki zapobiegawcze, kup tabletki po 800 mcg i bierz kilka na dobę, do 5 mg. Zestaw podstawowy zawiera 800 mcg kwasu foliowego.

Pirydoksyna

Pirydoksyna to jedno z odkryć doktora Alberta Szenta-Gyórgy’ego, dokonane w 1938 roku. Witamina ta jest niezbędna do powstawania przeciwciał, funkcjonowania enzymów oraz mię­śni, a także metabolicznych przemian kwasów tłuszczowych. Współdziała z wieloma enzymami, będąc dla nich tzw. kofaktorem (czynnikiem pobudzającym aktywność enzymatyczną). Brak witaminy B6 prowadzi do niedokrwistości, zapalenia skóry lub neuropatii. Zapalenie skóry wskutek niedoboru witaminy B6 jest często mylnie brane za objaw braku niezbędnych kwasów tłusz­czowych, często zresztą pacjentom z niedoborami kwasów tłusz­czowych brakuje obu tych substancji.

Suplement pirydoksyny pomaga kobietom, którym w okresie ciąży dają się we znaki poranne mdłości, oraz, w połączeniu z mag­nezem, ogranicza objawy stanu przedrzucawkowego: zatrzymy­wanie płynów w organizmie, wysokie ciśnienie krwi, obecność białka w moczu; poważny stan przedrzucawkowy może doprowa­dzić do konwulsji. Witamina B6 redukuje też prawdopodobień­stwo wystąpienia uszkodzeń płodu. Jest wykorzystywana do leczenia depresji, autyzmu dziecięcego, a także astmy. W przypadku tej ostatniej choroby witamina B6 działa skuteczniej w po­łączeniu z magnezem, witaminą C oraz niektórymi niezbędnymi kwasami tłuszczowymi.

B6 pomaga ponadto zredukować częstotliwość występowania szczawianowych kamieni nerkowych – zwłaszcza gdy przyjmo­wana jest razem z magnezem. Bólom głowy można zapobiec, przyjmując zawczasu odpowiednią dawkę witaminy B6.

U osób z wysokim poziomem homocysteiny we krwi występuje znacznie zwiększone ryzyko zachorowania na serce. Poziom tego metabolitu bywa bardziej precyzyjnym wskaźnikiem stanu układu krążenia niż cholesterol. Wysoki poziom homocysteiny oznacza zapewne, że konsumujesz za mało witamin B6, B12, kwasu folio­wego oraz betainy (pochodnej choliny). Suplementacja tych skła­dników odżywczych obniża, jak wykazano, poziom homocysteiny.

Preparaty pirydoksyny okazały się nadto skuteczne w leczeniu neuropatii obwodowego układu nerwowego (uszkodzenia ko­mórek nerwowych, ze skutkiem w postaci mrowienia, cierpnięcia, charakterystycznego kłucia w kończynach), istnieją jednak donie­sienia, że bardzo duże dawki B6, podawane przez wiele miesięcy, przyczyniają się do stanów neuropatycznych. Dawka potencjal­nie szkodliwa waha się od 2000 do 6000 mg dziennie – jest zatem znacznie wyższa niż dawki stosowane w suplementacji leczniczej, którą zresztą należy prowadzić z zachowaniem ostrożności. Poje­dyncze doniesienia informują o szkodliwości dawek równych za­ledwie 500 mg dziennie, nie znalazły one jednak dotychczas po­twierdzenia. Kobiety często przyjmują takie dawki w celu złago­dzenia objawów zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Poniżej 500 mg na dobę pirydoksyna wydaje się zupełnie bezpieczna.

  • Jak przyjmować pirydoksyny

Najczęściej zalecam 100 mg, które wchodzą w skład zestawu podstawowego. Producenci niektórych multiwitamin zredukowa­li dozę witaminy B6 z uwagi na wspomniane powyżej przypadki zaburzeń neuropatycznych przy braniu bardzo silnych dawek. Ja jednak nadal uważam, że 100 mg to dawka zupełnie bezpieczna. Sama witamina B6 jest dostępna w 100-, 250- oraz 500-miligramowych kapsułkach bądź tabletkach. Pacjentkom cierpiącym na zespół napięcia przedmiesiączkowego zalecam dodatkowe 250 mg na dobę. Witamina B6 zażywana wieczorem może wywoływać niespokojne sny lub ogólnie stanowić przyczynę zaburzeń snu, najlepiej zatem przyjmować dodatkową porcję podczas śniadania.

Kwas pantotenowy

Kwas pantotenowy został odkryty przez doktora Rogera Williamsa, twórcę koncepcji indywidualizmu biochemicznego. Witamina ta umożliwia nadnerczom wytwarzanie hormonów. Długotrwały stres sprawia, że nadnercza, które wytwarzają różne hormony, w tym również adrenaliny, nie są w stanie wytworzyć do­statecznej ich ilości. Odpowiednia dawka witaminy B5 (oraz wita­miny C) przywraca nadnerczom ich normalne funkcjonowanie.

Niedobór kwasu pantotenowego może prowadzić do depresji, wyczerpania, wreszcie bezsenności. Zapotrzebowanie na tę wita­minę wzrasta u kobiet w ciąży oraz karmiących piersią. Nie­którzy lekarze stosują spore dawki tej substancji podczas lecze­nia ostrego zapalenia stawów. Zwykle zalecam znaczne dozy kwasu pantotenowego pacjentom, u których występują nawroty chorób, objawy zatruć truciznami środowiskowymi, alergie, sta­ny stresowe. Koenzymatyczna forma kwasu pantotenowego bie­rze udział w wielu przemianach chemicznych organizmu, a przyjmowana jako suplement ulega niemal w całości, jeszcze przed wchłonięciem z krwiobiegu, przemianie w kwas pantote­nowy. Stosowana jest do obniżenia ogólnego poziomu choleste­rolu oraz stężenia trój glicerydów, a także podnosi poziom dobrego cholesterolu (HDL).

  • Jak przyjmować kwas pantotenowy

Witamina B5 bywa nierzadko sprzedawana w postaci pantotenianu wapniowego. Jest powszechnie dostępna w 500-miligramowych tabletkach lub kapsułkach, z dodatkiem niewielkiej ilości wapnia. Zazwyczaj rekomenduję 500 mg dziennie w składzie ze­stawu podstawowego. Zalecam do 2000 mg tym z pacjentów, którzy znajdują się pod wpływem bardzo silnych stresów. Co się tyczy postaci koenzymatycznej, to dzienna dawka 900-miligramowa na ogół skutecznie obniża poziom cholesterolu czy trój gli­cerydów.

Niacyna i amid kwasu nikotynowego

Niacyna to kolejna ważna substancja z grupy witamin B. Wcześ­niej nazywano ją kwasem nikotynowym, co u niektórych osób wywoływało błędne skojarzenia z nikotyną. Niacyna obniża ogól­ny poziom cholesterolu, podnosząc przy tym poziom tzw. dobre­go cholesterolu (HDL). Właśnie niacyną posłużyli się na począt­ku lat 50. Hoffer i Osmond, stosując kurację „megawitaminową” w leczeniu chorób psychicznych. W swojej praktyce klinicznej stwierdziłem, że pomaga zminimalizować objawy hipoglikemii, redukując łaknienie słodyczy. U wielu pacjentów znaczne dawki witaminy B3 pomagały uporać się z przygnębieniem.

Niacyna, która oczyszcza naczynia krwionośne, może też obni­żyć ciśnienie krwi oraz poprawić krążenie. Jest w stanie osłabić migreny, a także tzw. fenomen Raynauda, czyli zaburzenia krąże­nia ze skurczami tętnic w rękach wystawionych na zimno. Wielu pacjentów cierpiących na chorobę Meniere’a, objawiającą się m.in. zawrotami głowy, znajduje ulgę właśnie dzięki suplemen­tom niacyny. Stosowanie niacyny stanowi także istotny element ortomolekularnego programu walki z nałogiem alkoholowo-narkotykowym na etapie odwykowym.

Niacyna wywołuje czasami zaczerwienienia na skórze, podobne do reakcji alergicznych. To rezultat uwalniania histaminy; znikają one jednak zazwyczaj po upływie piętnastu do dwudziestu minut. Jeżeli przyjmujesz niacynę regularnie, opisany objaw nie powinien w ogóle wystąpić. Zaczerwienienia nie stanowią zwykle problemu przy stosowaniu niacyny w postaci uwalnianej do krwiobiegu z opóźnieniem, którą od lat z powodzeniem przepisuję swoim pacjentom. Jednakże ta forma witaminy może czasem podnieść po­ziom enzymów wątrobowych oraz sporadycznie u szczególnie wrażliwych osób, stać się przyczyną zapalenia wątroby.

Nie przyjmuj suplementów niacyny, jeżeli masz wrzody żołąd­ka albo dnę (skazę moczanową), ponieważ witamina ta może pod­nieść poziom moczanów lub wzmóc wydzielanie kwasów żołąd­kowych. Istnieje jednak pewna postać niacyny – sześcioniacynian inozytolowy – nie wywołująca zaczerwienień, która jest też w sta­nie obniżyć poziom tzw. złego cholesterolu. Nigdy też nie stwier­dzono, by powodowała problemy z wątrobą. Nie podnosi też stężenią moczanów oraz kwasów żołądkowych, w związku z czym dna czy choroba wrzodowa nie stanowią przeciwwskazań do jej stosowania.

Inną formą witaminy B3 jest amid kwasu nikotynowego. Nie powoduje zaczerwienień, bo nie uwalnia histaminy, niemniej jed­nak nie obniża też poziomu cholesterolu. Z kolei pomaga przy zapaleniu stawów, bezsenności czy w stanie chorobliwego niepo­koju, nie łagodząc wszakże migren ani ewentualnych zawrotów głowy. Amid ten mogą stosować pacjenci cierpiący na wrzody żo­łądka i skazę moczanową.

  • Jak przyjmować niacynę lub amid kwasu nikotynowego

Zestaw podstawowy zawiera 150 mg amidu kwasu nikotyno­wego oraz 40 mg niacyny (dawka ta może wywoływać zaczerwienienie tylko u szczególnie wrażliwych pacjentów). Nia­cyna jest ponadto dostępna w tabletkach 250- lub 500-miligramowych, a sześcioniacynian inozytolowy w kapsułkach po 400 albo 500 mg. Lecznicza dawka niacyny waha się od 250 mg dwa razy dziennie do 1000 mg trzykrotnie na dobę. Często zalecam 400-800 mg sześcioniacynianu inozytolowego dwa razy dziennie osobom o podwyższonym poziomie cholesterolu. W przypadku hipoglikemii zaczynam od przepisania dawki 250-miligramowej dwa razy dziennie.

Dawki amidu kwasu nikotynowego są takie same jak w wypad­ku niacyny przy leczeniu zapalenia stawów oraz zaburzeń psy­chicznych. Dla osób z zapaleniem stawów skuteczna dzienna do­za waha się początkowo między 2000 a 3000 mg. Następnie, gdy objawy zostaną złagodzone, można ją ograniczyć do 1000-1500 mg. Amid można kupić w 500-miligramowych kapsułkach lub ta­bletkach.